niedziela, 23 listopada 2014

HAMBURG W OPOLU

Czyli kulinarne podróże do najfajniejszego burger-baru w Opolu.
Nowe miejsca zawsze stają się wyzwaniem zarówno dla prowadzących je, jak i dla klientów.
W przypadku Hamburga o prowadzących można powiedzieć tylko jedno - fantastyczni ludzie z pasją i kreatywnością w kuchni. Rozmawiając z właścicielami, dowiedziałyśmy się jak wiele pracy włożyli w przygotowanie menu: począwszy od konkretnych wymogów dotyczących bułek, przez mięso aż po dodatki, skończywszy na pysznych i zdrowych zupach. Poniżej prezentujemy zupę-krem z ziemniaków z grzankami.



Typowa cechą jedzenia Slow Food jest kompletne pominięcie czynników takich jak pospiech, stres czy też nafaszerowanie produktów wspomagaczami. W Hamburgu można dostać wyłącznie zdrową żywność i wszystkie produkty, z których są komponowane posiłki, są naturalne.

Bardzo podoba nam się podejście właścicieli do klientów. Raz byłyśmy świadkami, kiedy Hamburg odwiedził pan wegetarianin i spytał czy zupy są wegetariańskie. W następnym tygodniu całe menu było dedykowane wegetarianom. Można też zadzwonić do Hamburga i zamówić sobie coś na konkretny dzień i godzinę.

Odnośnie wystroju - uważamy że jest prosty, ale wysmakowany i dobrze wpisujący się w charakter lokalu typu Slow Food. Identyfikacja wizualna jest mega spoko ;)
Bardzo miłym zaskoczeniem, choć mogło by wydawać się czymś błahym, były dla nas drewniane jednorazowe sztućce :)
Tyle o  lokalu, skupmy się na najważniejszym, czyli na hamburgerze.
Propozycji hamburgerów jest w sam raz. Każdy odnajdzie tam swój smak, a jak nie, to polubi nowe ;)
Nam udało się do tej pory posmakować 4 różnych smaków, ale tu zaprezentujemy najlepszy.



Powyżej Hamburger Barbeque.
Bardzo pozytywne w nim było to, że mięso było idealnie doprawione, co w Opolu w barach mięsnych się rzadko zdarza. Zazwyczaj trafiałyśmy na za bardzo albo za słabo doprawione kotlety.
Bekon rozpływał się w ustach, sos bbq był super dopełnieniem, a sos majonezowo-jogurtowy miał idealne proporcje i najlepsze jest to, że jest własnej hamburgowej roboty! :)

POLECAMYYYYYYYYYYY BAAAAAARDZO SLOW
i pozdrawiamy pozytywnie zakręconych hamburgowych właścicieli :)

PS gdyby życie było bardziej SLOW, wbijałybyśmy tam częściej ;)

2 komentarze:

  1. drewniane łyżki do zupy mnie jednak nie przekonały, dobrze ze brałam na wynos, bo pare machów łyżką i wolałam zamienić na inną, bo szkoda taki pyszny smak zupy hamburgowej (dałabym się pokroić za ich krem z pomidorów i gorszek z miętą <3) psuć posmakiem drewna :D
    Burgery też niebo w gębie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie zapraszam Twój blog do nawiązania współpracy z Mikserem Kulinarnym:
    http://zmiksowani.pl

    Nie wiem czy wiesz, ale Mikser Kulinarny jest serwisem zrzeszającym polskie blogi kulinarne. Obecnie posiada ponad 4 000 blogów w bazie, z których pobrał już ponad 600 000 przepisów kulinarnych. Nasz serwis jest jednym z najpopularniejszych serwisów kulinarnych w Polsce. Dzięki nam, fani kuchni utworzyli już ponad 25 000 wirtualnych książek kulinarnych, w których zapisali ponad 400 000 przepisów do wypróbowania na później! Twoje przepisy też mogą się w nich znaleźć :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń