poniedziałek, 19 sierpnia 2013

kuskus z tuńczykiem

dziś post leniwy i inspirowany życiem. a właściwie wypadem pod namiot, gdzie jesteśmy tylko w posiadaniu czajnika lub grzałki. wakacje zmusiły nas do eksperymentowania, o dziwo taki lazy slow food czy jakkolwiek to nazwać, odpowiada mi coraz bardziej ;)


marta wolna i roksana robok polecają dla zabieganych 

pół szklanki kuskus zalej gorącą wodą, gdy napęcznieje i delikatnie ostygnie połącz z :
pokrojonym w kostkę ogórkiem zielonym 
drobno poszatkowaną dużą cebulą
1 puszką tuńczyka w sosie własnym (odcedź połowę zalewy)
+
pół małego jogurtu wymieszaj z sosem do sałatek / paprykowo-ziołowym
wszystko razem i gotowe.


odrobina Meksyku w sercu Poznania :)

'Jedz, nie marudź' solidnie wakacjuje; odpoczywając i leniąc się póki jeszcze można, stąd nasza niska aktywność tutaj, ale to nie znaczy, że głodujemy i nie zajmujemy się gotowaniem, efekty już niedługo, po wypoczynku ;) A dziś odrobina dobroci, która jest skutkiem podróży - może i nie aż do samego Meksyku, ale do bliskich przyjaciół w Wielkopolsce. Dedukuję więc ten post wspomnianym - najlepszym przyjaciołom - Emilii i Tomaszowi, u których zawsze znajduję smaczne inspiracje i wszechogarniające wsparcie :) Skoro nie mogę namówić ich na prowadzenie własnego bloga kulinarnego, czas zaprezentować co nieco w jedź, nie marudź :) Zapraszam więc do poznańskiego świata Emilii i Tomasza, widzianego z mojego punktu widzenia oraz przede wszystkim do przepisu na QUESADILLE  ;)


Potrzebujemy:
papryka, puszka pomidorów (najlepiej dwie), cebula, czosnek (2-6 ząbków, jak kto lubi), soczewica (pół paczki), czerwona fasola z puszki, kukurydza z puszki (jakieś dwie łyżki), groszek z puszki (opcjonalnie), papryka czerwona w proszku, chili w proszku (albo papryczki - wtedy ze 100 gramów bez pestek), sól, pieprz - przyprawy do smaku

Przygotowanie:
1. W garnku na niedużym gazie grzejemy oliwę (może być z odrobiną oleju) i wrzucamy cebulę z czosnkiem, czekamy aż się zeszkli.
2. Dodajemy pomidory i smażymy przez 5 minut.
3. Wrzucamy soczewicę i dodajemy wody - tyle, żeby wody było ok. 2 cm. nad 'poziom soczewicy'.
4. Doprawiamy papryką w proszku i chili (jeśli mamy tylko w proszku), przykrywamy i gotujemy, aż soczewica zmięknie.
5. Dodajemy resztę składników i trzymamy na gazie jeszcze 10-15 minut, mieszając co jakiś czas, żeby nam się od spodu nie przypaliło.
6. Próbujemy, doprawiamy pieprzem i solą, jeśli komuś za słabe, to chili (teraz już tylko w proszku).



I teraz quesadilla.
Składniki: tortilla w ilości 6 (powyższego chili con carne senza carne będzie cały gar, i tak trzeba będzie dojeść z później z ryżem), kostka sera 200-250g, oliwa, pomidor (opcjonalnie).
1. Na patelni wielkości tortilli rozgrzewamy odrobinę oliwy (nie jest konieczna, ale inaczej tortilla się mniej przyrumieni), wrzucamy placek i co chwilę przerzucamy na drugą stronę, aż do uzyskania oczekiwanego koloru.
2. Tortille posypujemy sporą ilością sera, na jedną jej część (zostawiamy brzegi!) nałożyć 3-4 łyżki chili.
Chili musi być ciepłe.
3. Posypujemy chili odrobiną sera, składamy tortillę jak omlet i przerzucamy na talerz. Kroimy w trzy trójkąty.
4. Rinse and repeat do uzyskania oczekiwanej ilości.


Tomasz i Emilia oraz jedz, nie marudź życzą SMACZNEGO! :)

p.s. Z góry przepraszam za jakość zdjęć - były robione z telefonu, który nie posiada niestety porządnego aparatu.





piątek, 9 sierpnia 2013

Gryczana z camembertem



Co prawda już późna pora na obiad, ale może jutro ktoś się skusi ;)
Proponuję kaszę gryczaną przy akompaniamencie jajka i sera Camembert, z nutką masła i kilku przypraw.

Kaszę gryczaną gotujemy do miękkości. Przyprawiamy solą i roztapiamy na niej masło - wedle potrzeb, pół łyżki stołowej wystarczy spokojnie dla jednej osoby. Camembert kroimy na małe trójkąciki i dodajemy na talerz do kaszy. Czerwoną cebulę delikatnie podsmażamy, a na nią wlewamy jajko. Ostrożnie, by żółtko pozostało całe. Jajko sadzimy i posypujemy je solą, pieprzem kolorowym. Na końcu zsuwamy je z patelni na kaszę i posypujemy świeżą pietruszką. Do popicia można użyć kefiru, idealny na ciepłe lub gorące dni. Smacznego :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Ciasto bananowe Sophie Dahl z dodatkami



Nie wiesz do czego wykorzystać brązowe, przejrzałe banany? Tutaj znajdziesz pomysł.

4 bardzo dojrzałe banany

150 g brązowego cukru

1 jajko
75 g roztopionego masła
pól torebki cukru waniliowego
170 g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka sody


olejek do pieczenia rumowy
suszona żurawina


Formę o długości około 23 cm posmarować masłem lub olejem roślinnym i posypać bułką tartą.
Banany rozgnieść widelcem, dodać cukier, jajko rozbełtane, masło.
Mąkę wymieszać ze szczyptą soli i sodą. Dodać do bananów. Dokładnie wymieszać. Dodać garść suszonej żurawiny.

Gotowe ciasto wlać do formy i piec przez godzinę w temperaturze 180 stopni. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, polać olejkiem rumowym.


sobota, 3 sierpnia 2013

choco cookie



turbo czekoladowe ciastka
z orzechami i żurawiną

//

80 g masła
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki otrębów 
1/4 szklanki kakao
pół łyżeczki proszki do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
szczypta soli

1/3 szklanki cukru
1 jajo
80 g masła

1/3 szklanki suszonej żurawiny
1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich

//

ucieramy masło + jajko + cukier na gładką masę, dodajemy wymieszane suche składniki (można mikserem)
pod koniec dorzucamy żurawinę i orzechy, całość mieszamy już łyżką.

z ciasta formujemy małe kulki i kładziemy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w większych odstępach; spłaszczamy delikatnie  łyżką

pieczemy 11 minut w temp. 170-180'C / poczekaj aż wystygną niż zdejmiesz z blachy, będziesz mieć pewność, że się nie pokruszą ;)

piątek, 2 sierpnia 2013

Indyk z warzywami


150 - 200 g filetu z indyka
50 g warzyw mieszanki chińskiej
50 g ryżu / ja użyłam jaśminowego
curry, chili, ostra papryka, sól
Porcja dla jednej osoby.

Mięso kroimy w kostkę solimy i doprawiamy chili, ostrą papryką i curry. Smażymy na jednej łyżce stołowej oliwy lub oleju rzepakowego, dodajemy warzywa. Ugotowany ryż dosypujemy do mięsa i podsmażamy chwilę, mieszając składniki.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Kurczak curry

Dzisiaj mój pierwszy dzień zdrowego jedzenia. Poprzez "zdrowego" mam na myśli używanie przypraw, które rewelacyjnie wpływają na przemianę materii. Między innymi curry.


Czego potrzebujemy? (Danie bardzo sycące, składniki dla jednej osoby.)

1/4 średniej wielkości cebulki
kilka pasków czerwonej papryki
150 g filetu z kurczaka / indyka
50 g ryżu jaśminowego
przyprawy: curry, ostra papryka, sól, pieprz / chili

Na patelnię wlewamy jedna łyżkę oleju roślinnego i smażymy na niej pokrojone w kostkę plastry papryki, cebulę i filet. Doprawiamy przyprawami. W tym samym czasie gotujemy 50 g ryżu, także doprawiając curry.
Kiedy ryż się ugotuje, a mięso jest już gotowe, ryż można przełożyć na patelnię i wymieszać.

Rada dla Was: jeśli chcecie, aby Wasz organizm serio szybko spalił odkładający się tłuszcz, nie popijajcie obiadu colą ani niczym słodkim. Radzę też wstrzymać się z piciem wody mineralnej. Polecam napić się dopiero 30-45 minut po posiłku. Soki trawienne zdążą co nieco przetrawić, a woda nie będzie się mieszać z przyprawami i z sokami trawiennymi, co wpłynie pozytywnie na przemianę materii i utrzymanie kwaśnego ph.